Ew. Łuk 15:16-20, czytamy przypowieść Chrystusa o synu marnotrawnym.

Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca...

 

Pytanie: Gdyby syn marnotrawny chodził co niedzielę do spowiedzi, czy w ten sposób byłby pojednany z ojcem?

 

Ew. Łuk 3:8

Wydajcie więc owoce godne nawrócenia; i nie próbujcie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. 

 

Zastanówmy się nad sytuacją, która może zdarzyć się w życiu. Masz syna, który mieszka w Polsce, albo mieszka tu w USA, ale nie mieszka z tobą.

Syn twój jest człowiekiem religijnym. Regularnie uczęszcza na nabożeństwa. Więcej, syn twój chodzi często do spowiedzi. Jest tylko jeden poważny problem. Syn twój nie chce cię znać. Syn twój nie chce mieć z tobą nic wspólnego. Ty kochasz syna i pragniesz mieć z nim dobrą, bliską relację, pragniesz aby syn twój rozmawiał z tobą, aby dzielił się z tobą swoimi doświadczeniami i przeżyciami, pragniesz aby syn twój kochał cię tak jak ty go kochasz. Nie, syn twój nie jest tym zainteresowany. Na pewno czasem jest ci przykro, na pewno czasem doświadczasz rozczarowania, może czasem płaczesz, to jednak nie zmienia faktu, że syn twój nie chce powrócić do ciebie.

 

Pytaniem było: Gdyby syn marnotrawny chodził co niedzielę do spowiedzi, czy w ten sposób byłby pojednany z ojcem? Jak pamiętamy z historii o synu marnotrawnym, syn odszedł od ojca mówiąc (i myśląc): “daj mi co mi się od ciebie należy, ja chcę chodzić swoimi drogami. Nie jesteś mi więcej potrzebny”.

Gdy odszedł od ojca, żył jak chciał, robił co chciał i nie przejmował się co ojciec myśli, co ojciec odczuwa. Czy syn był bardzo religijny, czy nie, nie ma to znaczenia? Co było ważne, co miało znaczenie? Że nie chciał mieć nic wspólnego z ojcem. Jednak coś się zmieniło, coś spowodowało, że zmienił zdanie. Co to było? Jak czytaliśmy, jednego dnia syn zastanowił się. W innym tłumaczeniu czytamy – syn wejrzał w siebie. I co się zdarzyło gdy zastanowił się, gdy wejrzał w siebie? Odwrócił się. Nawrócił się. Gdy wejrzał w siebie coś zobaczył, coś na tyle ważnego, że podjął postanowienie. Coś co spowodowało, że odwrócił się od swojej drogi, że nawrócił się ze swojej drogi. I wtedy coś się zmieniło. I wtedy coś ważnego wydarzyło się. Co się zdarzyło? Syn pojednał się z ojcem.

 

 

Żydzi chlubili się swoją religią i chlubili się, że mają ojca świętego, Abrahama. Po co Chrystus daje nam taki przykład? Bo właśnie ten przykład ilustruje bardzo wyraźnie o co chodzi Bogu. O co chodzi w relacji człowieka z Bogiem. Ilustruje też co powinien uczynić człowiek. Człowiek już na początku, tam w raju, jak i ludzie dzisiaj codziennie mają podobne nastawienie do Boga. “Daj mi Boże to co mi się należy, pobłogosław mi Boże tak jak obiecałeś i zostaw mnie w spokoju. Ja za to obiecuję Ci być człowiekiem religijnym. W niedzielę będę spełniał obowiązek niedzielny. Częściej lub rzadziej będę spełniał obowiązek spowiedzi, jak będę miał to dam coś na ofiarę i to wszystko. Poza tym mam całą armię świętych, oni mi też pomogą”.

Czy to wszystko? Czy o to Panu Bogu chodzi? Na pewno nie. Zdecydowanie nie. To nie o to chodzi. Każdy kto tak czyni jest jak ten syn marnotrawny.

Jak zwykle i jak zawsze chodzi o miłość. O relację między Stwórcą a stworzeniem. Chodzi o bardzo osobistą, intymną relację między Stwórcą a człowiekiem. Jeśli tego nie ma to potrzebne jest to co uczynił syn marnotrawny. Syn marnotrawny zastanowił się. Syn marnotrawny wejrzał w siebie. Gdy wejrzał w siebie co wtedy? Wtedy odwrócił się. Nawrócił się. A jego owocem nawrócenia był powrót do ojca.

 

 

Czytaj codziennie Pismo Święte. Poznaj dokładnie naukę Bożą, poznaj żywego Boga. Bo jest nauka religii i nauka Boża zbawienia darmo z łaski przez zasługi Jezusa Chrystusa. Wtedy nikt z ludzi nie oszuka cię, nie wprowadzi w błąd. Pamiętaj, chodzi o wielką stawkę, bo chodzi o twoje życie. Teraz i w wieczności.

 Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości.

Gdy chcesz powiększyć, pomniejszyć napisy, użyj (A+ lub A-) na górze, lub trzymając Ctrl, naciskaj (+ lub -) na górze swojej klawiatury

 

       Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości. Mijają długie lata i nie znajdują jej. Jedną z tych szukających prawdziwej miłości była znana aktorka Elizabeth Taylor. Była bardzo bogata, piękna, miała ośmiu mężów i mimo to nie doświadczyła miłości, której poszukiwała.     Czy wiesz dlaczego? 


Czytając dalej, słuchając, na pewno znajdziesz odpowiedź. A wtedy nie popełnisz bolesnych błędów, które popełnili inni w swoich poszukiwaniach. Bo czym jest miłość? Tu zobacz

A Twoje zdrowie. Codziennie ktoś, gdzieś jest uzdrowiony - jak, dlaczego? Czytaj dalej ...!