Ew. Jana 3:7-11

Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha. W odpowiedzi rzekł do Niego Nikodem: Jakżeż to się może stać? Odpowiadając na to rzekł mu Jezus: Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.

 

Pytanie: Czy jest to możliwe, aby chodzić regularnie do Kościoła i nie wierzyć w istnienie Boga?

 

2 L. do Koryntian 4:3-4

A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata (szatan), aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga.

 

Po raz kolejny w naszych pytaniach i zastanawiając się nad odpowiedzią, stajemy w zapasy z logiką. Logiczne myślenie mówi nam, że jest to niemożliwe, aby ktoś, jak się popularnie mówi, chodził regularnie do Kościoła i nie wierzył w istnienie Boga/Stwórcy. Czy znasz choćby jedną taką osobę? Jest ich więcej niż jedna, ale czy znasz jedną, która uczęszcza na nabożeństwa, ale nie wierzy w istnienie Boga? Ja znam taką osobę. Nie muszę jej daleko szukać, ja kimś takim byłem. Często bywałem na nabożeństwach w niedziele i nie wierzyłem w istnienie Boga. Chodziłem do spowiedzi i do komunii i nie wierzyłem w istnienie Stwórcy. Byłem chrzczony, bierzmowany i nie wierzyłem w istnienie Boga. Służyłem jako ministrant, chodziłem na naukę religii, a następnie nie wierzyłem w istnienie Stwórcy.

 

 

W jaki sposób mogę to udowodnić, że nie wierzyłem w istnienie Stwórcy? Czytałem książki fantastyczno-naukowe, które dowodziły i objaśniały jak i w jaki sposób zielone ludziki z innej planety o wysokiej inteligencji przybyły na ziemię i zaszczepiły życie na tej planecie. Czy tylko czytałem takie opisy i rozważania?

Nie tylko. Dyskutowałem z innymi na ten temat i byłem zainspirowany takimi argumentami. Wierzyłem, że to realne, że to bardzo bardzo prawdopodobne, wierzyłem, że tak mogło być.

 

 

Czy znasz choćby jedną osobę, która chodzi regularnie do Kościoła i wierzy, że pochodzi od małpy? Jest ich więcej niż jedna, ale czy znasz jedną, która uczęszcza na nabożeństwa, ale wierzy, że pochodzi od małpy? Ja znam taką osobę. Ja kimś takim bylem. Chodziłem regularnie na nabożeństwa, słuchałem pięknych kazań, ale wierzyłem, że pochodzę od małpy. Powie ktoś, zaraz, zaraz, coś tu się nie zgadza. Albo pochodzisz od małpy, albo pochodzisz od zielonych, którzy przybyli z innej planety. Tak, wygląda tu, że się to nie zgadza, ale u mnie to się zgadzało. W jaki sposób? W poznawaniu mojego pochodzenia był pewien postęp. Od myślenia prymitywnego do myślenia wyższej kategorii. Od myślenia prymitywnego do myślenia fantastyczno-naukowego.

To, że pochodzę od małpy było moim myśleniem prymitywnym. Później wzniosłem się na wyższy poziom mojego poznania, gdy rozmyślałem w jaki sposób ci zieloni z innej planety, o wyższej niż nasza inteligencji przybyli tutaj i zaszczepili życie na planecie ziemi.

 

 

Pytaniem było: Czy jest to możliwe, aby chodzić regularnie do Kościoła i nie wierzyć w istnienie Boga?

Odpowiedz jest twierdząca. Tak, jest to możliwe. Nie tylko jest możliwe, ale jest dużo ludzi, również Polaków, którzy tak jak ja kiedyś, chodzą regularnie do Kościoła i nie wierzą w istnienie Boga, nie wierzą w istnienie Stwórcy.

 

 

Czytaj codziennie Pismo Święte. Poznaj dokładnie naukę Bożą, poznaj żywego Boga. Bo jest nauka religii i nauka Boża zbawienia darmo z łaski przez zasługi Jezusa Chrystusa. Wtedy nikt z ludzi nie oszuka cię, nie wprowadzi w błąd. Pamiętaj, chodzi o wielką stawkę, bo chodzi o twoje życie. Teraz i w wieczności.

 Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości.

Gdy chcesz powiększyć, pomniejszyć napisy, użyj (A+ lub A-) na górze, lub trzymając Ctrl, naciskaj (+ lub -) na górze swojej klawiatury

 

       Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości. Mijają długie lata i nie znajdują jej. Jedną z tych szukających prawdziwej miłości była znana aktorka Elizabeth Taylor. Była bardzo bogata, piękna, miała ośmiu mężów i mimo to nie doświadczyła miłości, której poszukiwała.     Czy wiesz dlaczego? 


Czytając dalej, słuchając, na pewno znajdziesz odpowiedź. A wtedy nie popełnisz bolesnych błędów, które popełnili inni w swoich poszukiwaniach. Bo czym jest miłość? Tu zobacz

A Twoje zdrowie. Codziennie ktoś, gdzieś jest uzdrowiony - jak, dlaczego? Czytaj dalej ...!