Pytanie: Czy muszę, czy chcę, czy pragnę - do której grupy należysz?

 

Czasem spotykamy osobę, która przyjeżdża z Polski do USA dlatego tylko, że ktoś z rodziny powiedział: „musisz jechać do Ameryki! Potrzebujemy więcej pieniędzy i musisz jechać do Ameryki”. Człowiek ten przyjeżdża i zaraz nienawidzi Ameryki i nienawidzi samego siebie. Nienawidzi tylko dlatego, że przyjechał tu nie z własnego wyboru, ale że ktoś w rodzinie powiedział: „musisz jechać do Ameryki!”. Prawdopodobnie pamiętamy jak mówiono nam od dziecka: „musisz chodzić do kościoła”. I chodziliśmy i nic to nie dawało; i chodziliśmy, i nie zmieniało to naszego życia. Po prostu tak zwane spełnianie niedzielnego obowiązku.

 

Pytanie. Jaką kwotę, ile dolarów na godzinę musiano by ci zapłacić, aby iść na ulicę Milwaukee w Chicago i mówić ludziom o Jezusie Chrystusie?

Niektórzy nie poszliby za żadną cenę. Inni, nawet gdyby poszli byłaby to dla nich najbardziej trudna, a może i nieprzyjemna praca do wykonania. A wszystko to dlatego, że zawarte jest tam słowo musisz. Przeważnie gdy musimy coś robić, nie robimy tego dobrze. Jeśli musimy, nie ma w tym życia. Kto może być szczęśliwy gdy musi?

 

Pan Bóg stworzył nas i dał nam wolną wolę wyboru. Stwórca na rożne sposoby pokazał i pokazuje kim jest, a my wybieramy. Uczy nas w jaki sposób człowiek odszedł od Niego i w jaki sposób może wrócić do Niego. My wybieramy. Chcemy wrócić do Stwórcy, lub nie chcemy wrócić.

 

W 1-szym L. Jana 4:10 czytamy:

W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

 

To nie Stwórca odrzuca ludzi, to ludzie odrzucają ofertę Stwórcy. Przyjmujemy Jego miłość, lub odrzucamy.

Tu wyraża się odpowiedź na pytanie - czy chcę, czy chcesz. Pan Bóg nie odrzuci nikogo, kto chce przynależeć do Jezusa. Dlaczego? Bo tak powiedział.

 

Czytamy to w Ew. Jana 6:37

Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ...

 

Poza muszę i chcę jest jeszcze jedno słowo - pragnę. Chcieć to tylko zgodzić się i nie sprzeciwiać. W pragnieniu zawiera się wielka energia. Każdy z nas nosi czy pielęgnuje jakieś pragnienia, czasem bardzo wielkie pragnienia. Wiemy co dzieje się w sercu człowieka, gdy jego wielkie pragnienie spełnia się.

Ludzie skaczą, wrzeszczą, płaczą. Przynajmniej jedno wielkie pragnienie spełniło się w moim życiu.

Kiedy będąc zapalonym żeglarzem miałem przywilej płynąć historycznym żaglowcem Dal, który po około 50-ciu latach pobytu w muzeum w Chicago powracał do muzeum morskiego w Gdyni 22 lata temu. Wiele artykułów w prasie tak polskiej jak i amerykańskiej, dużo reportaży telewizyjnych.

Dużo oficjalnych i nieoficjalnych przyjęć na trasie podroży. Było to wielkie i głośne wydarzenie.

W żadnym, nawet przybliżonym procencie nie mogę porównać tamtego spełnionego pragnienia do tego gdy wielki Bóg, Stwórca i Pan przyjął mnie jako swojego syna, dał mi przywilej nazywać Go Ojcem, kiedy przyszedłem do Chrystusa i uznałem Go jako Pana i Króla mojego życia. Od tego czasu wielki, niczym nieograniczony Ojciec prowadzi mnie, upomina, ostrzega i odpowiada na moje modlitwy.

Gdyby nawet ktoś oferował mi największe pieniądze tego świata. Sławę, karierę na scenie, hollywoodzka popularność z wieloma oscarami, nie zamienię tego za ten pozornie zwykły przywilej bycia dzieckiem Największego, Najbogatszego, Najmądrzejszego Ojca. I ta świadomość, że jest to dopiero początek.

Początek moich pragnień i marzeń, początek mojego bogactwa i początek mojego szczęścia.

 

Gdy tamte wszystkie rozkosze przemijają i przeminą, tu jest dopiero początek, początek który nigdy się nie kończy. Do której grupy ludzi należysz?

Do tych co muszą, do tych co chcą, czy do tych, którzy pragną. Niezależnie kim jesteś, jak małym czy wielkim człowiekiem, niezależnie jak małe czy wielkie są twoje pragnienia i marzenia. Zamień swoje pragnienia i marzenia na to jedno. Pragnienie powrotu do Stwórcy. Pragnienie nazywania Go, i doświadczania Go jako dobrego, troskliwego Ojca. Przyjdź do Jezusa Chrystusa, a On przedstawi cię swojemu ojcu jako człowieka doskonale czystego i świętego.

Nie przez twoją doskonałość, ale przez Jego doskonałość. Nie przez twoją świętość, ale przez Jego świętość. On przyoblecze cię Jego czystością. On nie narzuca się nikomu, bo nie musi. Ale czy masz takie pragnienie?

 

 

Czytaj codziennie Pismo Święte. Poznaj dokładnie naukę Bożą, poznaj żywego Boga. Bo jest nauka religii i nauka Boża zbawienia darmo z łaski przez zasługi Jezusa Chrystusa. Wtedy nikt z ludzi nie oszuka cię, nie wprowadzi w błąd. Pamiętaj, chodzi o wielką stawkę, bo chodzi o twoje życie. Teraz i w wieczności.

 Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości.

Gdy chcesz powiększyć, pomniejszyć napisy, użyj (A+ lub A-) na górze, lub trzymając Ctrl, naciskaj (+ lub -) na górze swojej klawiatury

 

       Miliony ludzi nadal szuka autentycznej, niezawodnej miłości. Mijają długie lata i nie znajdują jej. Jedną z tych szukających prawdziwej miłości była znana aktorka Elizabeth Taylor. Była bardzo bogata, piękna, miała ośmiu mężów i mimo to nie doświadczyła miłości, której poszukiwała.     Czy wiesz dlaczego? 


Czytając dalej, słuchając, na pewno znajdziesz odpowiedź. A wtedy nie popełnisz bolesnych błędów, które popełnili inni w swoich poszukiwaniach. Bo czym jest miłość? Tu zobacz

A Twoje zdrowie. Codziennie ktoś, gdzieś jest uzdrowiony - jak, dlaczego? Czytaj dalej ...!